Pociąg życia. Gdzie wysiądziesz?

Często pytacie mnie, dlaczego ciągle jestem szczęśliwa. Zazwyczaj mam ochotę odpowiedzieć: Bo to jest najprostsza opcja, radość jest wynikiem bliskiego życia z Jezusem, nie musisz już nic więcej kombinować! „Rozkoszuj się Panem, a da Ci, czego życzy sobie serce Twoje!” Ps. 37 Jednak kiedy ostatnio byłam w szpitalu onkologicznym, stwierdziłam, że bliskie zetknięcie się ze śmiercią to prawdziwy test dla chrześcijańskiej radości i zaufania Bogu…

Kiedy wszystko idzie nie tak, jak byś chciał, widzisz na około cierpiących ludzi bliskich śmierci, dociera do Ciebie Twoja bezradność, fakt, że nasze życie jest tylko tchnieniem. Ale właśnie w takim momencie uświadamiam sobie tym bardziej, że największą radością, jaka mogła mnie spotkać, jest to, że osobiście poznałam Jezusa Chrystusa, że moje życie na ziemi ma sens tylko dzięki Niemu, że On, mój Zbawiciel, czeka na mnie w niebie na progu przygotowanego specjalnie dla mnie mieszkania!

„Nie smućcie się, wszak radość z Pana jest waszą ostoją” Neh. 8,10

I ta radość jest niezależna od okoliczności. Wręcz przeciwnie! To właśnie tragiczne okoliczności pozwalają prawdziwie cieszyć się największą radością we Wszechświecie. Już kilka lat temu, gdy codziennie odwiedzałam bliską mi osobę w hospicjum, pamiętam odkrycie, które ciągle towarzyszyło mi w myślach, że paradoksalnie, gdy śmierć jest blisko, prawdziwie poznajemy życie, widzimy wszystko we właściwych barwach, widzimy, co tak naprawdę ma sens.

Skoro nie wiemy, ile nam jeszcze zostało, może warto się skupić na tym, jak wykorzystać chwilę, która teraz trwa?

„Żyj tak, jakby każdy twój dzień miał być tym ostatnim – w końcu okaże się, że miałeś rację” – powiedział kiedyś amerykański satyryk. Pamiętam, jak mój tata, pastor Paweł Chojecki, na jednym z letnich obozów naszego kościoła, zadał pytanie: Co byś zmienił w swoim dniu, gdybyś wiedział, że jest ostatni? Z czego byś na pewno zrezygnował, a na czym byś się przede wszystkim skupił?

Nasze życie podobne jest do pociągu, który cały czas pędzi do przodu, ale z którego każdy z nas będzie musiał wysiąść. Bardzo zależy mi, żebyś wysiadł na właściwej stacji. Na tej, na której będzie na Ciebie czekał Jezus.

Koniecznie obejrzyj!

23 komentarze

Pozostaw odpowiedź Michał Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *